Ustawa z dnia 27 sierpnia 1997 r. o stosowaniu szczególnych rozwiązań w związku z
Ustawa z dnia 27 sierpnia 1997 r. o stosowaniu szczególnych rozwiązań w związku z likwidacją skutków powodzi, która miała miejsce w lipcu 1997 r. (DzU nr 113, poz. 736), w art. 2 stwarza osobom prawnym możliwość pokrycia straty poniesionej w roku podatkowym obejmującym lipiec 1997 r. z dochodu uzyskanego w najbliższych kolejno następujących po sobie pięciu latach podatkowych. Przepis ten nie ma jednak zastosowania w sytuacji, gdy strata będąca następstwem powodzi poniesiona jest w działalności rolniczej, która jest nieopodatkowana, a dochód wystąpił w opodatkowanej działalności pozarolniczej. Moim zdaniem taka sytuacja nie jest niczym uzasadniona. Wręcz przeciwnie, stanowi w pewnym sensie przejaw dyskryminacji takich firm, których specyfika polega na prowadzeniu różnych profili działalności, z których tylko jeden, pozarolniczy, jest opodatkowany. Takie rozwiązanie jest tym bardziej niezrozumiałe, że od wystąpienia powodzi systematycznie składane są deklaracje o pomocy dla powodzian, stosowaniu ulg, które mają za zadanie doprowadzić do likwidacji skutków powodzi.
W tej sytuacji uważam, że należałoby wprowadzić takie rozwiązania ustawowe, które pozwoliłyby zakładom prowadzącym zarówno działalność opodatkowaną, jak i nieopodatkowaną, a które na skutek powodzi z lipca 1997 r. poniosły straty w nieopodatkowanej działalności rolniczej, na rozliczenia straty z zysku (przed opodatkowaniem) wypracowanego w działalności opodatkowanej - pozarolniczej.
Dla lepszego zobrazowania sprawy przedstawiam przykładową sytuację w Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej ˝Barbórka˝ w Czernej (woj. legnickie).
W lipcu 1997 r. spółdzielnia została dotknięta powodzią. Całkowitemu zniszczeniu uległo 146 ha upraw, na które poniesiono bardzo wysokie nakłady. Jak się okazało, brak spodziewanych plonów był tylko jedną i nie największą szkodą, jaką na skutek tego poniesiono. Powódź zdegradowała pola znajdujące się w bardzo wysokiej kulturze i sprawiła, że uprawa na tych polach będzie możliwa dopiero po ich rekultywacji, która pociągnie za sobą olbrzymie nakłady i będzie wymagała znacznego czasu.
Zniszczeniu uległy również obiekty, w których odbywała się produkcja zwierzęca. Konieczne jest więc przywrócenie tym obiektom ich poprzedniej funkcji, co wymaga nakładów finansowych. Ewakuacja zwierząt z tych obiektów bezpośrednio przed powodzią i umieszczenie ich w obiektach prowizorycznych przygotowanych na czas powodzi w sposób istotny ograniczyły wpływy z tej produkcji.
W konsekwencji w działalności rolniczej spółdzielnia poniosła stratę bilansową wynoszącą około 138 000 zł. W poprzednich latach działalność rolnicza nie przynosiła strat, a gdy chodzi o rok ubiegły, spodziewano się uzyskania w tej działalności wysokiego zysku, który miał być efektem wieloletnich działań podejmowanych przez firmę, w tym działań inwestycyjnych, mających na celu przebudowanie produkcji rolniczej i stworzenie z niej dochodowej dziedziny działalności.
Rzeczywiście poniesiona przez spółdzielnię strata wielokrotnie przekracza podaną wyżej stratę bilansową i wyniesie według naszych szacunków około 1 331 780 zł. Na kwotę tę oprócz utraconych plonów w 1997 r. składa się: przewidywana utrata plonów w 1998 r., nakłady na rekultywację gruntów oraz koszty naprawy budynków i budowli, czego nie można ująć w bilansie za rok 1997.
Oprócz produkcji rolniczej spółdzielnia prowadzi również działalność pozarolniczą. W działalności tej osiągnięto zysk. Spółdzielnia chce przeznaczyć ten zysk na likwidację skutków powodzi w działalności rolniczej.
W związku z powyższym, mając na uwadze, że sprawa ta nie dotyczy tylko wyżej wymienionej spółdzielni, lecz ma szerszy wymiar, proszę o odpowiedź, czy problem ten był rozpatrywany przez rząd i z jakim skutkiem, a jeżeli nie, to czy rząd zajmie się rozwiązaniem tej sprawy, i w jakim terminie.
Poseł Władysław Rak
Głogów, dnia 25 marca 1998 r.